Dlaczego większość firm publikuje, nie wiedząc po co
Większość firm nie ma problemu z publikowaniem. Ma problem z powodem.
Treści się pojawiają. Posty są regularne. Profile żyją.
A mimo to marketing nie prowadzi do decyzji zakupowych.
To nie wynika z braku umiejętności pisania ani z braku pomysłów.
To wynika z tego, że publikacja nie jest osadzona w decyzji biznesowej.
Treści powstają, bo „trzeba coś wrzucić”, bo „algorytm”, bo „dawno nic nie było”.
A nie dlatego, że mają doprowadzić klienta z konkretnego miejsca do konkretnej decyzji.
Co naprawdę się dzieje w tle
Kiedy rozmawiam z właścicielami firm, bardzo często słyszę:
„Wiem, że powinnam być widoczna, więc publikuję.”
„Wszyscy mówią, że trzeba robić content, więc robię.”
„Mam dużo wiedzy, więc się nią dzielę.”
To brzmi rozsądnie. Problem polega na tym, że to nie jest strategia.
To jest reakcja na presję rynku. W tym modelu marketing przestaje być narzędziem sprzedaży, a zaczyna być formą obecności.
Jesteś widoczna, ale nie jesteś czytelna. Jesteś aktywna, ale nie prowadzisz.
Jak wygląda publikowanie bez celu
To widać bardzo szybko, kiedy przyglądasz się komunikacji z dystansu.
Treści są różnorodne, ale nie układają się w jedną historię.
Tematy się zmieniają, bo pojawia się nowy pomysł.
CTA jest raz takie, raz inne albo nie ma go wcale.
Z perspektywy odbiorcy to wygląda jak rozmowa, która nie ma kierunku.
Jest ciekawa, ale nie prowadzi do decyzji.
A klient potrzebuje prowadzenia.
Potrzebuje wiedzieć: czy to jest dla mnie i co mam zrobić dalej.
Co to robi z Twoim biznesem
Na początku wydaje się, że to tylko kwestia marketingu.
Z czasem zaczyna wpływać na coś więcej.
Tracisz poczucie, co naprawdę działa.
Nie wiesz, które działania przynoszą klientów, a które tylko zajmują czas.
Coraz trudniej jest Ci podejmować decyzje, bo nie masz twardych punktów odniesienia.
Marketing zaczyna być kosztem energii, zamiast źródłem wzrostu. W pewnym momencie pojawia się pytanie, którego nikt nie chce zadawać głośno: czy to w ogóle działa?
Punkt, w którym to się zmienia
Zmiana nie zaczyna się od lepszego posta. Zaczyna się od jednej decyzji:
po co Twoja marka komunikuje się w tym kwartale.
Nie ogólnie. Nie „żeby budować markę”. Konkretnie.
Czy chcesz sprzedać konkretną usługę?
Czy chcesz wejść z nową ofertą?
Czy chcesz przyciągnąć konkretny typ klienta?
Kiedy ten cel jest jasny, komunikacja zaczyna mieć strukturę.
Każda treść ma swoje miejsce. Każdy temat ma swoją rolę. Każde CTA ma sens.
Marketing przestaje być przypadkowy.
Zaczyna być systemem, który prowadzi klienta krok po kroku.
Rama, która porządkuje publikowanie
Zamiast pytać „o czym dziś napisać”, zaczynasz od innego pytania: w jakim miejscu jest mój klient i co musi zobaczyć, żeby zrobić kolejny krok.
Na tej podstawie budujesz komunikację:
Najpierw treści, które nazywają problem i pozwalają się w nim zobaczyć.
Potem treści, które pokazują kierunek i możliwe rozwiązanie.
Na końcu treści, które zapraszają do konkretnej decyzji i kontaktu.
To jest ścieżka. Kiedy ją masz, publikowanie przestaje być obciążeniem.
Staje się częścią procesu sprzedaży.
Jeśli dziś czujesz, że publikujesz „bo trzeba”
To nie znaczy, że robisz coś źle. To znaczy, że Twój biznes jest w momencie, w którym
potrzebuje wejść poziom wyżej w decyzjach marketingowych.
Z poziomu aktywności do poziomu strategii.
Z poziomu „co wrzucić” do poziomu „co to ma dowieźć”.
Pytanie na koniec
Czy Twoje treści w tym miesiącu mają jeden, jasny cel biznesowy?
Jeśli chcesz to poukładać
W pracy strategicznej zaczynamy właśnie od tego miejsca
od decyzji, co marketing ma dowieźć i jak ma prowadzić klienta przez komunikację do sprzedaży.
Bez przypadkowych działań. Z jasnym kierunkiem i strukturą.
Zapraszam do rozmowy https://calendly.com/martaduczman/intro-call